3 grudnia 2015

Drugie życie płaszcza

Drugie życie... Albo, bardziej trafnie, reinkarnacja :)

Miałam kiedyś bawełniany płaszczyk z New Looka. Zwykły, czarny. Nic specjalnego, ale lubiłam go nosić, bo, w przeciwieństwie do większości ubrań, dobrze na mnie leżał bez żadnych przeróbek. Po kilku sezonach już nie mogłam na niego patrzeć - czerń się sprała, a różne przygody pozostawiły pamiątki w postaci dziur i rozdarć.

Nie pozostawało nic innego, jak pociąć ulubiony płaszcz na kawałki i na podstawie uzyskanego w ten sposób wykroju stworzyć coś nowego :) Tak powstał płaszcz, który mam na sobie w dzisiejszym poście. To było rok temu.

Nowa inkarnacja płaszcza jest uszyta z lekkiego, ale bardzo porządnego materiału znalezionego w second-handzie ze wstawkami z wełny (też z sh). Na pewno jeszcze wykorzystam ten wykrój. Może powstanie z niego kurtka na wiosnę, a może, po odpowiedniej modyfikacji, ramoneska :)


Bardzo mi się podobają te szwy na plecach :)


Zimno i wietrznie na tej Nowej Hucie! Ale o tej porze roku wietrzne dni są prawdziwym błogosławieństwem dla Krakowa. Przynajmniej wówczas da się poodychać względnie czystym powietrzem...




Follow


6 listopada 2015

Wczoraj zasłona, dzisiaj kurtka

Kilka miesięcy temu kupiłam w lumpeksie grubą bawełnianą zasłonę z IKEI. Tkaniny nie było zbyt dużo, więc długo się zastanawiałam na co ją przeznaczyć żeby jej nie zmarnować. Myślałam nad sukienką, ramoneską, plecakiem... W końcu, pewnego chłodnego wieczora, który spędzałam przy książce i herbacie, nadeszła myśl. PARKA.

Some months ago I thrifted a thick cotton IKEA curtain. There wasn't much fabric to use so I spent quite some time thinking what to sew out of it. I was considering a dress, or a biker jacket, or a backpack... But finally, one evening, a thought came. PARKA. 





Wykorzystałam wykrój #112 z Burdy 11/2011.
Szycie było raczej bezproblemowe, poza jedną kwestią - według Burdy ta kurtka najwyraźniej miała być oversize, więc musiałam dosyć mocno zwęzić wykrój w najmniejszym rozmiarze.

I used the Burda 11/2011 #112 pattern. Sewing it was pretty easy, except one thing; this coat apparently was intended to look oversize so I had to alter the smallest size pretty much.




Oczywiście Dominika musiała skontrolować jakość tkaniny!
Mimo początkowych wątpliwości, kot najwyraźniej polubił tę kurtkę jeszcze bardziej niż ja :)

Of course, Dominika had to check the fabric quality! Despite her initial doubts, the cat seems to like this parka even more than I do :)






Follow

15 lipca 2015

HEARTMADE Podaj dalej... - Blogowa-DIY-owa zabawa

Ostatnio miałam przyjemność wziąć udział w blogowej akcji HEARTMADE Podaj dalej... 
"HEARTMADE to akcja stworzona dla rękodzielników, którzy chcą namacalnie poznać twórczość innych blogerów i podzielić się swoją pasją z innymi."
Zabawa polega na tym, że otrzymujesz paczkę z rękodziełem stworzonym przez innego uczestnika, opisujesz swoje wrażenia na blogu, a potem przygotowujesz i wysyłasz przesyłkę dla kolejnej osoby.

Pewnego piątkowego popołudnia listonosz zaskoczył mnie przesyłką od Moniki z Martynkowo 2. Zawartość okazała się przeurocza. Zdecydowanie poprawiła mi humor na resztę dnia :) 


Przy okazji, poznajcie Dominikę, która, jak widać, była dość sceptycznie nastawiona co do zawartości paczki.


Jeśli jeszcze nie odwiedziliście bloga Moniki, zróbcie to koniecznie. Spod jej igły wychodzą prawdziwe cudeńka. Jestem zachwycona starannością, z jaką uszyła dla mnie tę uroczą pszczółkę :)


Oprócz tego w paczce znalazłam ręcznie wykonaną kartkę z przemiłą wiadomością i serducho z zawieszką, które służy mi jako igielnik.

Moniko, bardzo Ci dziękuję za przesyłkę i przemiły list!