16 sierpnia 2014

Skort, Faux Circle Skirt - How to Make It - DIY TUTORIAL


Yes, this is another skort of mine :D

I'm very pleased that you guys liked the playsuit from my previous posts. I received a lot of kind words from you and they brought me lots of joy and motivation for further sewing :)
Anyway, Burda featured that playsuit once again, now as the member project of the week. Yay :)

Some people were interested in making their own skort, so today I will shortly tell you how to do it. I will focus on how to alter your trousers pattern. I'm not going to write here about sewing, since it is as easy as sewing an ordinary circle skirt :)

If you use this tutorial and create your own skort, show me what you did via comments or leave me a message at ugliness.blog@gmail.com. I'll be very grateful :)


Let's start!

Pattern choice
What we need is a simple pattern for trousers. The simpler, the better. Such patterns are often published in Burda and other sewing magazines. You can also get them online - you can use this or this model or download some free one, like this one. Choose whatever you like.
I used model #103 from Burda 12/2005.


Altering the pattern
We start with a basic pattern that probably looks similar to this:
Skort shouldn't be as fitted in crotch area as regular pants, so first thing we do is reshaping the crotch seam. Remove 5 cms or more.

If your patterns, like mine, has darts, remove them like this:

Next step is to draw lines along which we will be cutting the pattern. Draw 3 to 5 lines on each piece of pattern and cut. Don't cut the whole line, leave a few millimeters at the top. 
Now you can spread the skort legs as wide as you need. If you want to sew skort that looks like a circle skirt, you need to spread the pattern pieces to 90 degrees, like in drawing below.
You can draw the modified pattern on a new piece of paper. Draw a new, neat lower edge. (drawn in pink in the pic)
Last touch-ups: smooth the side line and - this is important - cut 1-2 cm from the lower edge side, as pictured below.

The final pattern should look somewhat like this. Of course, we repeat the procedure with the other part of pattern :)

If everything went right, you now have a ready pattern for skort or faux skirt :)

Now what's left is 2 or 3 hours spent on cutting and sewing... And you're ready to go outside wearing your cute new skort to have some silly photos of yourself taken :)


Skort - I made it; tee - Lucky 13 (second hand); shoes - Bata

Photographs by: Mathilde from http://mathildebody.blogspot.com/ :)

O spódnico-spodniach raz jeszcze - TUTORIAL jak je uszyć (PL)


Tak, to też są spódnico-spodnie :D

Bardzo mi miło, że mój owocowy komplet z poprzednich postów Wam się spodobał. Dostałam od Was mnóstwo miłych słów, które sprawiły mi wiele radości i dały sporo motywacji do dalszych zabaw z maszyną do szycia. :)
Oby tej motywacji wystarczyło mi do uszycia jesiennego płaszcza. W tej chwili jest on raczej bezładną kupką szmat porzuconą na krześle, bo brakuje mi cierpliwości do rękawów. Po prostu nie da się ich przypiąć do "korpusu" płaszcza tak, żeby się zgrabnie układały. Wygląda na to, że i one są jakieś niewymiarowe, i ja. :c

Wracając do uszytego przeze mnie kompletu, Burda postanowiła wyróżnić go jeszcze raz na swoich stronach, tym razem jako projekt tygodnia. Ale fajnie :) 

Kilka osób było zainteresowanych uszyciem podobnych spodenek, więc dzisiaj wytłumaczę pokrótce, jak to zrobić. Zajmę się przede wszystkim kwestią przerabiania wykroju spodni na spódnico-spodnie, nie będę wchodzić w szczegóły dotyczące samego szycia, bo uszycie spódnico-spodni jest równie proste co uszycie zwykłej spódniczki z koła :) 

Jeśli zdecydujesz się skorzystać z tutorialu i uszyć sobie spódnico-spodnie, pochwal się efektem w komentarzach lub zostaw mi wiadomość pod adresem ugliness.blog@gmail.com. Będę bardzo wdzięczna :)


Zaczynamy!

Wybór wykroju
Potrzebujemy nieskomplikowanego wykroju na spodnie. Im prostszy, tym lepszy - bez rozporka z przodu, bez zbędnych zaszewek i detali. Takie wykroje co jakiś czas pojawiają się w Burdzie i innych czasopismach, można je też dostać online - np. ten albo ten model, równie dobrze można ściągnąć za darmo, tak jak ten wykrój.
Ja skorzystałam z modelu 103 z Burdy 12/1005.


Przerabianie wykroju
Mamy wykrój, który prawdopodobnie wygląda mniej więcej tak:
Spódnico-spodnie nie muszą, a wręcz nie powinny być tak dopasowane w kroku jak przeciętne spodnie, więc pierwszą rzeczą, jaką robimy jest pogłębienie linii kroku o jakieś 5 cm albo i więcej. Tak żeby potem wygodnie nam się je nosiło.
Jeśli Twój wykrój, podobnie jak mój, posiada z tyłu zaszewki, wyeliminuj je w taki sposób:
Kolejnym krokiem jest zaznaczenie linii, wzdłuż których zaraz będziemy rozcinać wykrój. Narysuj 3-5 linii na każdej połowie wykroju i tnij wzdłuż nich. Nie przecinaj do końca, zostaw sobie parę mm u góry.
Teraz możesz rozszerzyć nogawki tak bardzo, jak chcesz. Jeśli masz zamiar szyć spódnico-spodnie udające spódniczkę z koła, potrzebujesz ułożyć części wykroju pod kątem 90', podobnie jak na obrazku poniżej. Zmodyfikowany wykrój możesz odrysować na nowej kartce albo podkleić powstałe dziury kawałkami taśmy. Rysujemy nowy dolny brzeg (zaznaczony na różowo).
Ostatnie poprawki: wygładzamy bok, który wcześniej był nieco zaokrąglony by pasować do linii bioder oraz - to ważne - przycinamy dolny brzeg o 1-2 cm w zaznaczonym miejscu.
Efekt końcowy powinien prezentować się mniej więcej tak, jak poniżej. Oczywiście, tę samą procedurę powtarzamy z drugą częścią wykroju :)

Jeśli wszystko poszło tak jak należy, to mamy przed sobą gotowy wykrój na spódnico-spodnie vel fałszywą spódnicę :)

Teraz jeszcze ze dwie, trzy godziny krojenia i szycia... I możemy ruszać w miasto w nowym ciuchu!
Na przykład po to, żeby powydurniać się na zdjęciach :D

Spódnico-spodnie - uszyłam sobie; koszulka - Lucky 13 (second-hand); sandały - Bata

Zdjęcia: Mathilde z http://mathildebody.blogspot.com/ :)

11 sierpnia 2014

"Burda" też lubi owoce | 'Burda' Likes Fruits Too


Właśnie się dowiedziałam, że mój ostatni projekt został wyróżniony na głównej stronie Burdy.
Może i to drobnostka, ale dała mi sporo motywacji zarówno do tworzenia nowych rzeczy jak i do blogowania o nich. Jest mi bardzo miło i ciepło na serduszku, że moje niezdarne szycie się komuś podoba :)

PS Tak, piję herbatę z kubka z Aragornem :D